"Legenda 7 wzgórz z Podlasiem w tle i już!" - świętokrzyskie przygody klas 6
Legenda 7 wzgórz z Podlasiem w tle i już!
autorzy: uczniowie klas 6a, 6b oraz 6c
Posłuchajcie bracia mili,
co klasy szóste z Turio robiły…
Czerwcowego poranka o świcie
SP 42 znalazła się wycieczkowym niebycie.
Punkt siódma do autokaru się zapakowali
I fiu, fiu do Sandomierza podryfowali.
Pan Marek już na warszawskiej szosie
zagrał butlą osie na nosie.
Załatwił ją w trymiga,
więc Jula frajdę już ma.
Na pierwszy postój się zatrzymali
I na Maca zakaz od razu dostali.
Niektórzy się zagotowali,
Lecz po huku p. Gaińskiej… zaprzestali.
Dąb Bartka z chęcią pooglądali.
Potem legend świętokrzyskich wysłuchali.
Gofry ze smakiem wszamali
I na miotle z czarownicami polatali.
Wreszcie w Sandomierzu się rozgościli,
Nie dając nauczycielom wytchnienia ani chwili.
Zaczęły się między pokojami przełaje,
A pan Marek chodzi i łaje.
Spać poszli po północy
Wydzierając się wniebogłosy.
O siódmej trzydzieści się ocknęli
I na śniadaniowy catering pomknęli.
Drugiego dnia do Sandomierza dotarli
I w zbrojowni ze śmiechu omal nie pomarli.
Potem u Ojca Mateusza foty porobili,
A na rynku najedli się i napili.
Deszcz powitał nas o poranku
Na pysznym sandomierskim śniadanku.
W drodze powrotnej do Bałtowa się udali
I dinozaury tam pooglądali.
Potem to już było z górki –
W schoolbusie się ulokowali,
Fotki danielom, żubrom cykali,
Na koniec na karuzelę się udali.
Nadszedł koniec tej trzydniowej opowieści,
Do domu jadą nareszcie.
Za rok nowe wycieczkowe rozdanie.
Wszyscy z nas mają je w planie!