Halo! Tu literatura – kiedy lektury wchodzą do studia nagrań…

Gdyby Adam Mickiewicz, Henryk Sienkiewicz i Aleksander Kamiński mogli zobaczyć, co klasy ósme zrobiły z ich dziełami, prawdopodobnie założyliby słuchawki, poprawili mikrofon i powiedzieli: „Nagrywamy!”. Innowacja „Halo! Tu literatura, czyli podcasty literackie” udowodniła po raz kolejny, że lektury szkolne wcale nie muszą kurzyć się na półkach – mogą mieć intro, outro i świetną oprawę muzyczną.

Już na starcie słuchaczy (i widzów!) witało profesjonalne studio: mikrofony jak z radia, czarno-białe tło niczym w ambitnym kinie oraz muzyka, która w podcastach o „Kamieniach na szaniec” idealnie oddawała realia II wojny światowej. Było poważnie, było klimatycznie…, a momentami bardzo zabawnie.

W „Panu Tadeuszu” na pierwszy plan wysunął się zapalczywy Jacek Soplica, który – ku zaskoczeniu młodych podcasterów i słuchaczy – przeszedł spektakularną przemianę w księdza Robaka. Jedni mówili o pokucie, inni o wewnętrznej metamorfozie, a jeszcze inni dyskretnie spoglądali w dal, jakby odpowiedź miała przyjść z litewskich pól. I przyszła. Albo przynajmniej została sprytnie zmontowana. Na uwagę zasługiwała też profesjonalna i wnikliwa rozmowa z niezwykłą Telimeną na tle dworku szlacheckiego, bowiem uczennice w ciekawy i wnikliwy sposób zaprezentowały tę bohaterkę.

Podcast o „Kamieniach na szaniec” wprowadził nas w mroczne czasy okupacji. Tu nie było miejsca na żarty – zwłaszcza gdy mowa o Rudym, który mimo niewyobrażalnego cierpienia nie zdradził kolegów. Cisza w studiu mówiła więcej niż tysiąc słów, a przejmująca muzyka sprawiała, że nawet mikrofon zdawał się słuchać z szacunkiem.

Z kolei „Latarnik” dostarczył zarówno wzruszeń, jak i… strachu. Czterdziestoletnia tułaczka Skawińskiego zakończyła się bowiem w momencie, gdy bohater tak bardzo zaczytał się w „Panu Tadeuszu”, że… zapomniał włączyć latarnię. Morał? Literatura polska potrafi pochłonąć bez reszty – by przenieść bohatera do „kraju lat dzieciństwa”.

Nie sposób nie wspomnieć o warstwie wizualnej. W niektórych prezentacjach dało się zauważyć skarpety występujących, co dodało całości niezamierzonego realizmu. Uczniowie często nie patrzyli na siebie, lecz w dal, jakby tam właśnie kryła się puenta lub ratunkowe zdanie z lektury. A jeśli ktoś tekstu jednak nie znał… spokojnie. Podczas montażu cięto ujęcia z prawdziwie filmową precyzją, inteligentnie maskując chwilowe zawahania.

Podsumowując: „Halo! Tu literatura” to dowód na to, że lektury mogą mówić ludzkim głosem, mieć ścieżkę dźwiękową i odrobinę humoru. Klasy ósme pokazały, że nawet jeśli czasem w kadrze pojawi się skarpeta, a spojrzenie ucieknie w siną dal, to literatura wciąż ma się świetnie. I nadaje. Na żywo.

Zespół Szkolno-Przedszkolny Nr 6 w Białymstoku
Szkoła Podstawowa Nr 42 
im. Błogosławionego ks. Michała Sopoćki
w Białymstoku

ul. Sokólska 1, 15-865 Białystok
tel. 85 66-47-407
e-mail: zsps6@um.bialystok.pl

Inspektor Danych Osobowych
Piotr Czubaty
e-mail: inspektor@kancelaria-explico.pl

Powrót na początek strony