5a w świątecznym nastroju
Nasza klasowa wigilia to prawdziwa uczta: pierogi, malutkie pizze, pierniczki, wafle z karmelową masą, sękacz, 12 rodzajów babeczek (bo przecież “co za dużo, to… idealnie!”), a nawet kompot z suszu, który każdy “bardzo lubi”.
Tego dnia nie tylko jedliśmy – wymienialiśmy się też własnoręcznie wykonanymi prezentami. Czego tam nie było: szydełkowe bałwanki, zakładki do książek z filcu lub sprasowanych koralików, a nawet skarbonka wykonana z klocków, Mikołaje ze szklanych kloszów wypełnionych słodkościami, różnorodne bransoletki. Kreatywność nas nie opuszcza, a śmiechu było tyle, że słychać nas było w całej szkole.
Dziękujemy wszystkim za magiczny dzień!